Katechezy liturgiczne numer 60 i 61

09
Maj

Katecheza liturgiczna nr 60 (Niedziela, 3 maja 2015 r.): Bicie się w piersi

Gest uderzania się w piersi jest gestem pokutnym wyrażającym skruchę grzesznika, przyznanie się do winy oraz uznanie własnej nędzy. W czasie liturgii Mszy świętej wykonujemy go raz przy odmawianiu spowiedzi powszechnej, gdy wypowiadamy słowa „moja wina”. Mówiąc „moja wina” – jak zauważa papież Benedykt XVI – „wchodzimy niejako w samo nasze wnętrze, oczyszczamy się przed naszymi drzwiami i mamy prawo prosić o przebaczenie Boga, świętych i wszystkich zgromadzonych wokół nas, wobec których jesteśmy winni”. Według Romano Guardiniego wykonując ten gest nie powinniśmy poprzestać na lekkim dotknięciu się odzieży koniuszkami palców, ale należy zamkniętą pięścią uderzyć się w pierś. Bicie się w piersi powinno „ugodzić we wrota naszego świata wewnętrznego i wstrząsnąć nimi”, abyśmy mogli się przebudzić i nawrócić do Boga. Celem takiego działania jest oczyszczenie serca człowieka i przygotowanie go na spotkanie z Jezusem w tajemnicy Eucharystii. Bicie się w piersi przypomina zatem rozbijanie twardego kamienia. Serce człowieka żyjącego w grzechu jest zamknięte na Bożą łaskę i staje się jak twarda skorupa, którą trzeba rozbić, aby ponownie je otworzyć na Bożą obecność. Gest uderzania się w piersi poza aktem pokutnym występuje ponadto w Kanonie Rzymskim, czyli w Pierwszej Modlitwie Eucharystycznej. Na słowa: „Również nam,  Twoim grzesznym sługom” celebrans i księża koncelebrujący uderzają się w piersi.

Gest bicia się w piersi ma korzenie biblijne. Skruszony celnik z Chrystusowej przypowieści bił się w piersi i wołał: „Boże miej litość dla mnie grzesznika! (Łk 18,13). W analogiczny sposób zachował się setnik rzymski i tłumy stojące pod krzyżem Jezusa: „gdy zobaczyły co się działo, wracały bijąc się w piersi” (Łk 23, 48). W tym kontekście uderzanie się w piersi było świadomym przyznaniem się do winy oraz wyrazem skruchy, która jest potrzebna, aby zamarłe wskutek grzechu serce grzesznika mogło na nowo odbierać sygnały Bożej miłości. W północnej Afryce za czasów św. Augustyna gest bicia się w piersi przy wyznaniu win był bardzo popularny. Wykonywano go przesadnie i ostentacyjnie. Dlatego biskup Hippony z delikatną ironią wzywał chrześcijan do umiarkowanego „zabijania grzechów”. W liturgii przedsoborowej uderzano się w piersi także podczas odmawiania ostatniej frazy wezwania „Baranku Boży” oraz przy słowach „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie…”. Istniał również zwyczaj uderzania się w piersi w czasie przeistoczenia, gdy celebrans ukazywał wiernym Ciało i Krew Chrystusa. Obecnie w tych momentach liturgii Mszy świętej nie uderzamy się w piersi, ponieważ formuły te nie stanowią wyznania grzechów.

  

Katecheza liturgiczna nr 61 (Niedziela, 10 maja 2015 r.): Przyklękanie i klękanie

Obecnie jesteśmy świadkami tego, jak wierzący, poddawani systematycznej laicyzacji i ateizacji, zatracają poczucie sacrum i nie widzą już potrzeby zgięcia kolan w pokornej modlitwie i uniżenia się przez najwyższym Majestatem. Niektórzy zachowują się w świątyni jak w kinie bądź w teatrze: zaraz po przyjściu do kościoła wchodzą do ławki i po skończonej modlitwie wychodzą z niej na zewnątrz: bez przyklęknięcia lub głębokiego ukłonu. Na ulicy możemy zaobserwować czasami obojętność przechodniów wobec kapłana niosącego Komunię świętą do chorych. Osłabiona wiara nie odczuwa potrzeby klęczenia i przyklękania. W tym kontekście trafne wydają się słowa kardynała Ratzingera, który pisze, iż „współczesnej kulturze przyklękanie jest obce, obce tak bardzo, jak bardzo kultura ta oddaliła się od wiary i nie zna już Tego, przed kim przyklękanie jest uzasadnione, a nawet wewnętrznie konieczne”. W związku z tym przypomnienie, jaką rolę pełni  przyklękanie i klękanie w liturgii wydaje się ważne dla wzrostu naszej wiary oraz pełnego i owocnego uczestnictwa we Mszy świętej.

Przyklęknięcie jest gestem szacunku, uwielbienia, klęczenie natomiast jest postawą. Przyklęka się zawsze na jedno kolano i nigdy nie czyni się tego gestu w biegu. Nie wykonuje się przy tym geście znaku krzyża. Gest przyklęknięcia stosujemy w trakcie przechodzenia przed Najświętszym Sakramentem i przed Krzyżem świętym, od jego uroczystej adoracji w liturgii Wielkiego Piątku aż do rozpoczęcia Wigilii Paschalnej, a także w Niedzielę Palmową i Wielki Piątek podczas czytania Ewangelii po opisie śmierci Jezusa Chrystusa. Taką postawę powinno się przyjąć również w momencie, kiedy przechodzi obok nas kapłan niosący Komunię świętą do chorych.  Kapłan celebrujący Mszę świętą przyklęka wraz z usługującymi w chwili przyjścia do ołtarza, przed którym znajduje się Najświętszy Sakrament, oraz w momencie odejścia od niego. W czasie liturgii eucharystycznej celebrans przyklęka trzy razy: po podniesieniu hostii, po podniesieniu kielicha i przed Komunią świętą. Przyklęknięcie jest żywym znakiem wiary w rzeczywistą obecność Pana pod eucharystycznymi postaciami oraz manifestacją chęci uczestniczenia w tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Od przyklęknięcia należy odróżnić postawę klęczącą. Klękanie na dwa kolana jest znakiem pokornego wielbienia Bożego Majestatu oraz wyznaniem wiary w królewską godność Jezusa. Postawę klęczącą zachowujemy przy adoracji Najświętszego Sakramentu, w czasie przeistoczenia i ukazania Ciała i Krwi Pańskiej oraz przed Komunią świętą, gdy kapłan mówi „Oto Baranek Boży”. Postawa klęcząca jest również jedną z postaw towarzyszących przyjmowaniu Komunii świętej. Przechodząc do postawy klęczącej powinniśmy zgiąć najpierw jedno kolano, dotykając nim posadzki, a potem dostawić do niego drugie kolano. Wzorem dla nas katolików i zobowiązaniem do naśladowania niech będzie w tej materii  postawa św. Jana Pawła II, który zginał kolana przed Bożą Obecnością nawet wtedy, gdy one z powodu starości i choroby gięły się z wielkim trudem.

15.09 w niedzielę odbędzie się Wieczór Uwielbienia o godzinie  19:00
Młodzież klas 7, 8 i 1 liceum- przygotowująca się do bierzmowania ma spotkanie  formacyjne wraz z rodzicami w środę 18 września o godz. 18:40