Relacja z VIII Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii

13
Gru

W dniach 22 – 25 września 2015r. uczestniczyliśmy w Kongresie Rodzin, który odbył się w ramach VIII Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii, pod hasłem: „Miłość jest naszą misją: rodzina pełnią życia”.

Światowe Spotkania Rodzin organizowane są przez Papieską Radę ds. Rodziny co trzy lata, a ich kulminacyjnym punktem jest Eucharystia z udziałem papieża. Bezpośrednio wcześniej odbywają się konferencje o charakterze naukowym, teologicznym i duszpasterskim, których przedmiotem jest m.in. ukazywanie roli rodziny we współczesnym świecie i umocnienie jej tożsamości. Inicjatorem Światowego Spotkania Rodzin był papież Jan Paweł II, który na zakończenie Roku Rodziny w październiku 1994r. zaprosił katolickie rodziny do Rzymu. Od tego czasu spotkania rodzin z całego świata odbywają się cykliczne.

Jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Proboszczowi Andrzejowi za to, że zaproponował nam udział w tym wielkim wydarzeniu i przekonał o potrzebie uczestniczenia przedstawicieli naszej wspólnoty parafialnej w spotkaniu chrześcijańskich rodzin. Musimy przyznać, że nigdy wcześniej nie braliśmy udziału w takim wydarzeniu i w istocie nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Dziękujemy także tym wszystkim, którzy mieli nas w modlitewnej pamięci. Przez cały czas czuliśmy Wasze modlitewne wsparcie i Bożą obecność, która pozwoliła nam bezpiecznie odbyć to długie pielgrzymowanie i cieszyć cię świadectwem danym przez amerykański Kościół. Pozwólcie, że w telegraficznym skrócie podzielimy się owocami naszego udziału w Kongresie Rodzin.

Polecieliśmy do Ameryki razem z rodzinami Domowego Kościoła naszej Archidiecezji. Prawie każda z rodzin zabrała swoje latorośle. Z nami udały się dwie młodsze córki. Byli z nami także kapłani. Ponieważ nigdy wcześniej nie byliśmy w USA pozwólcie, że opiszemy nasze wrażenia wywołane poznaniem nowego, obcego nam kraju. Stany Zjednoczone to prawdziwy tygiel etniczny i kulturowy. To widoczne jest na pierwszy rzut oka, a zaraz potem pojawia się pytanie o to, jak to możliwe, że tak odmienni, różnorodni ludzi stworzyli najpotężniejsze państwo na świecie i mimo ogromnego zróżnicowania kulturowego, językowego, religijnego i każdego innego, wszyscy oni uważają się za Amerykanów i są z tego bardzo dumni. Jest to fenomen, za którym idzie ogromna otwartość mieszkańców tego kraju i chęć przyjścia z pomocą każdemu, kto choćby wygląda na potrzebującego pomocy. Widocznie my tak właśnie wyglądaliśmy, bowiem na każdym kroku spotykało nas zainteresowanie ze strony dobrych, zupełnie obcych nam ludzi i chęć przyjścia z pomocą w najdrobniejszych sprawach. Głęboko wierzymy, że to także dzięki Waszym modlitwom Pan Bóg na naszej drodze stawiał ludzi, którzy śpieszyli nam ze wszelaką pomocą, od wskazania drogi do metra, aż po zadbanie o to abyśmy mieli gdzie spać i co jeść.

W Filadelfii zamieszkaliśmy w polskiej parafii św. Wojciecha (St. Adalbert’s Parish), gdzie zaopiekował się nami, tak zresztą jak kilkuset innymi pielgrzymami z Polski oraz z Polonii kanadyjskiej, tamtejszy ks. Proboszcz Jan Palkowski. Spotkaliśmy się tam z prawdziwie polską gościnnością i serdecznością. Przeżyliśmy niezapomniane chwile, które budowały nasze relacje ze wspólnotą, przybliżały nas do Boga i siebie nawzajem. Obecność w polonijnej wspólnocie parafialnej była znakomitym dopełnieniem udziału w Kongresie Rodzin i dała nam sposobność aby dać osobiste świadectwo o działaniu Jezusa w naszej rodzinie ale także aby poznać Jego działanie w życiu innych ludzi; Polaków, Amerykanów, Kanadyjczyków.

Sam Kongres Rodzin odbywał się w Pennsylwania Convention Center – ogromnym centrum kongresowym położonym w samym sercu Filadelfii. Rozmiar tego obiektu przyprawiał o zawrót głowy, podobnie jak rozmach, z jakim zorganizowane zostało Światowe Spotkanie Rodzin. Obecność wśród blisko 20 tysięcy uczestników Kongresu była dla nas zaszczytem. Prelekcje, wykłady i prezentacje wywoływały w nas ogromny entuzjazm, bowiem sposób ich przedstawienia nie pozwał pozostać wobec nich obojętnym i wielokrotnie w czasie jednego wykładu cała kilkunastotysięczna aula potrafiła wybuchać śmiechem, skandować hasła czy chóralnie dyskutować z prelegentem. Radość jaka emanowała ze słuchających była zarażająca. Przyczyniał się do tego prosty i jasny przekaz płynący od głoszących. Abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny otwierając Kongres – w czym mieliśmy szczęście uczestniczyć – powiedział wprost, że jego pragnieniem jest aby rodziny obecne na Kongresie przez swoją radość dawały świadectwo pozwalające zrozumieć innym, że małżeństwo i założenie rodziny jest o wiele lepsze od życia samotnego, od kariery i pieniędzy.

Poszczególne prelekcje i wykłady prowadzone były zarówno przez osoby duchowne jak i świeckie. Z grona przeszło 100 prelegentów kilkudziesięciu to przedstawiciele innych wyznań chrześcijańskich, bowiem – jak wskazywali organizatorzy – temat rodziny dotyczy wszystkich ludzi bez względu na ich pochodzenie czy wyznanie. Prelekcje odbywały się w kilku aulach i salach jednocześnie, a zatem nie mając daru bilokacji nie mogliśmy uczestniczyć we wszystkim. Wybraliśmy jedną z dwóch największych auli, w której – jak uznaliśmy po lekturze agendy Kongresu – miały mieć miejsce najbardziej interesujące nas prelekcje, i nie zawiedliśmy się. Charakter tego sprawozdania w oczywisty sposób uniemożliwia przytoczenie treści głoszonych prelekcji. Są one jednak dostępne w Internecie: http://www.worldmeeting2015.org/ Gorąco zachęcamy do zajrzenia na tę stronę, bo pokazuje ona rzeczywistość odmienną od tej, którą – z uporem godnym lepszej sprawy – kreują polskie mass media.

Subiektywnie oceniając to w czym uczestniczyliśmy pragniemy zwrócić uwagę na prelekcje: Gregora i Lisy Popcak – prawdziwych showman’ów, autorów znanych w Polsce książek o małżeństwie i rodzinie; pastora Richarda Warren’a, którego głoszenie porwało całą kilkutysięczną aulę; prof. Helen Alvaré przedstawiającej współczesną wizję kobiety wolnej, w tym wolnej od dzieci; kard. Roberta Sarah’a wskazującego, że przemoc, uzależnienia, aborcja, prześladowania religijne, eutanazja czy małżeństwa tej samej płci wymykają się spod jakiejkolwiek kontroli, zagrażając cywilizacji życia; a także porywające głoszenie kard. Luisa Tagle z Manili, który mówił o Kościele jako o miejscu leczenia ludzi ze zranień jakie niesie ze sobą świat.

Troska o rodzinę i upatrywanie w niej swoistego inkubatora, w którym kształtuje się istota ludzka w miłości obojga rodziców, była dostrzegalna w bardzo wielu wystąpieniach, choć tematyka była zróżnicowana i obejmowała różnorodne wyzwania z jakimi zmaga się współczesna rodzina, od relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną, poprzez sposoby wychowania dzieci, aż po opiekę nad osobami niepełnosprawnymi i w podeszłym wieku. W panelach specjalistycznych poruszano np. temat rozwodu, małżeństw niesakramentalnych, roli dziadków w rodzinie, roli kapłana w relacjach z małżonkami i w duszpasterstwie rodzin, ale także śmierci dziecka lub jednego z małżonków.

W czasie pobytu w Filadelfii uczestniczyliśmy także w spotkaniu Domowego Kościoła z Polski, USA i Kanady z kard Gerhard Millerem prefektem Kongregacji Nauki Wiary, a więc tak po ludzku hierarchizując godności w Watykanie, pierwszą osobą po papieżu. Godność tą przez wiele lat piastował kard. Joseph Ratzinger, późniejszy Benedykt XVI. Spotkanie to było niezwykłym doświadczeniem Kościoła żywego, pochodzącego w tak różnych stron świata i mającego tak różne doczesne doświadczenia i potrzeby. Chrystus, w którego Imię spotkaliśmy się pokazał nam, że jesteśmy Wspólnotą, która potrafi dać świadectwo o Jego miłości. To było dojmujące przeżycie z bardzo wielu względów, począwszy od tego, że zostało zorganizowane przez osoby świeckie (łódzką parę diecezjalną Domowego Kościoła) i odbyło się poza programem Kongresu Rodzin, w polskiej parafii w Filadelfii, a skończywszy na tym, że kard. Miller okazał się wielkim przyjacielem Polski, który bardzo skraca dystans do każdego z nas i który dobrze zna dzieła powołane do życia przez ks. Franciszka Blachnickiego, ceni je i widzi ich uniwersalność dla całego Kościoła. Eucharystia sprawowana przez ks. Kardynała i świadectwa na temat darów Kościoła Domowego, które dawaliśmy po jej zakończeniu to był kulminacyjny moment naszego uczestnictwa w Kongresie Rodzin.

Przedstawienie naszego pobytu w Filadelfii powinniśmy zakończyć opisem Eucharystii z papieżem Franciszkiem. Niestety nie było nam dane dotrzeć na Jej miejsce. Spędziliśmy ten czas razem z kilkudziesięcioma tysiącami osób z całego świata, które podobnie jak my czekały przed jednym z kilkunastu wejść na teren gdzie była sprawowana msza św. Dzięki dobrym ludziom, którzy dostrzegli, że skrupulatność policji kontrolującej wchodzących na plac nie pozwoli wszystkim dotrzeć na czas i wystawili telewizory przed swoje domy, mogliśmy obejrzeć wszystko w tv. Ktoś powie, że to pech, ale naszym zdaniem to wcale nie tak, bo bycie razem z tysiącami ludzi w ogromnej kolejce na mszę św., to dla nas znak czasu, symbol duchowego głodu ludzi pochodzących ze wszystkich stron świata, będących w drodze na spotkanie z Chrystusem.

Ach i jeszcze na koniec. Papież Franciszek ogłosił, że kolejne spotkanie za trzy lata odbędzie się w Dublinie w Irlandii.

15.09 w niedzielę odbędzie się Wieczór Uwielbienia o godzinie  19:00
Młodzież klas 7, 8 i 1 liceum- przygotowująca się do bierzmowania ma spotkanie  formacyjne wraz z rodzicami w środę 18 września o godz. 18:40