XXXIX katecheza liturgiczna

16
Lis

Katecheza XXXIX (niedziela, 16 listopada): Prośby w ramach Modlitwy eucharystycznej

 

Centralną modlitwę w ramach mszy św. nazywamy „eucharystyczną”, gdyż jej dominującym motywem jest dziękczynienie. Jednak liturgia nie zna ścisłego podziału na modlitwę uwielbienia, dziękczynienia, prośby, przebłagania. Różne rodzaje modlitwy przeplatają się ze sobą. Stajemy wobec Ojca jako Jego dzieci i swoją ufność wyrażamy w rozmaity sposób.

 

W modlitwę dziękczynienia za dzieło zbawienia i za jego uobecnienie w sakramentalnych znakach włączone są prośby. Sformułowane są one w charakterystyczny sposób – zaczynają się od słowa „Pamiętaj”. Na przykład: „pamiętaj o swoim Kościele na całej ziemi…”; „”pamiętaj o […] naszych zmarłych”. W zależności od okoliczności pojawiają się inne prośby: „pamiętaj o nowoochrzczonych”, „pamiętaj o nowożeńcach”.

 

Gdy sprawujemy „pamiątkę Pana”, uświadamiamy sobie, że w Bogu trwa to, co zostało raz dokonane w ziemskim życiu Jezusa Chrystusa. Jak czytamy w Liście do Rzymian (6,9): Chrystus „umarł dla grzechu tylko raz [dosłownie: „raz na zawsze”], a […] żyje dla Boga”. Chrystus „raz na zawsze” ofiarował samego siebie [por. Hbr 7,27], ale to ofiarowanie trwa. Chrystus jest dla nas, Jego Ciało jest za nas wydane. Dzięki temu, że ofiarowania dokonał Bóg-Człowiek, to wydarzenie jest zarazem historyczne i ponadczasowe. Zwracając się do Pana Boga z prośbą „pamiętaj”, odwołujemy się do tego, co w Bogu trwa. Prośby są więc wyrazem naszego zjednoczenia z Jezusem, którego wydanie trwa na wieki.

Wyrażają one także naszą więź z Kościołem. Zgromadzeni modlą się:

  • za siebie samych: „zmiłuj się nad nami wszystkimi” [II ME];
  • za Kościół żywych: „utwierdź w wierze i miłości Twój Kościół pielgrzymujący na ziemi [III ME];
  • za tych, którzy nie należą do widzialnych struktur Kościoła: „Pamiętaj […] o wszystkich, którzy szczerym sercem Ciebie szukają” [IV ME];
  • a także za zmarłych: „Pamiętaj […] o wszystkich, którzy w Twojej łasce odeszli z tego świata” [II ME].

Zwróćmy uwagę na to, że w każdej Eucharystii Kościół modli się za wszystkich zmarłych i w naszych prywatnych modlitwach nie używajmy takich zwrotów, jak „módlmy się za tych zmarłych, którzy znikąd pomocy nie mają” lub „za których nikt się nie modli”.

Katecheza XXXX (niedziela, 23 listopada): Epikleza komunijna

 

 

Na pierwszym miejscu wśród próśb zanoszonych w ramach modlitwy eucharystycznej jest modlitwa o Ducha Świętego. Przed „podniesieniem” modlimy się o to, by Duch Święty uświęcił złożone dary, po konsekracji zaś – aby uświęcił i jednoczył uczestników Eucharystii, jak np. w II ME: „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich, przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa”.

 

Dlatego właśnie, że modlitwa ta jest prośbą o tworzenie komunii, czyli jedności, nazywamy ją „epiklezą komunijną”.

Chrystus zbawił nas, to znaczy sprawił, że możliwe jest nasze zjednoczenie z Ojcem. Eucharystia czyni obecnym zbawcze dzieło Chrystusa. Przez udział w niej czujemy się ciągle na nowo zapraszani do jedności z Ojcem i wyposażani w to, co jest nam potrzebne, by do niej zmierzać. Modląc się o jedność wychodzimy naprzeciw Bożemu pragnieniu zjednoczenia nas z sobą.

Zbliżając się do Boga, stajemy się bliżsi również sobie nawzajem. Chrystus nie zbawił nas w pojedynkę, ale uczynił z nas lud. W czasie ostatniej wieczerzy modlił się do Ojca, „aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.” (J 17, 22), co więcej: oddał życie, „by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno” (J 11,52).

 

Komunia święta jednoczy nas z Chrystusem – jest to prawda oczywista. Na czym natomiast polega jedność między nami, która jest owocem przyjęcia Chrystusa? Przecież zwykle nawet nie znamy większości uczestników niedzielnej Eucharystii. Modląc się o jedność nie prosimy o to, by nam było sympatycznie ze sobą, ale by nas jednoczył Duch Święty. To On jest zasadą jedności. Człowiek nie potrafi być sam. Potrzebuje innych, by mógł żyć i rozwijać się, a żyje w pełni wtedy, gdy daje siebie innym. Żyjemy w komunii duchowej wówczas, gdy darem otrzymywanym i dawanym jest Duch Święty w swoich niezliczonych darach, charyzmatach, owocach.

Ostatecznym celem Eucharystii nie jest przemiana chleba i wina, ale uświęcenie tych, którzy przemienione Chleb i Wino przyjmują. To uświęcenie dokonuje się przez zjednoczenie z Chrystusem, w Duchu Świętym.

 

Św. Augustyn zachęca: „Stawajcie się coraz bardziej tym, co przyjmujecie: Ciałem Chrystusa”.

 

 

Katecheza XXXXI (niedziela, 30 listopada): Znaczenie wymieniania imion świętych, papieża i biskupa

 

W poprzednią niedzielę mówiliśmy o tym, że jesteśmy przeznaczeni do jedności z Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym. Pełnia jedności jest przed nami, jest naszym celem, dlatego się o nią modlimy. Jednak już dziś przynależymy do Ciała Chrystusowego, tworzymy jedność, choć w sposób niedoskonały. Jesteśmy ludem pielgrzymującym na ziemi, ale przyznajemy się do wspólnoty z tymi, którzy nas wyprzedzili w wędrówce do wiecznej ojczyzny. Prosimy, by Pan dał nam udział w dobrach, które święci już osiągnęli. Wspominamy ich w czasie Eucharystii w ogólny sposób, jak np. w III ME: Apostołów, Męczenników i wszystkich świętych, jak i wymieniając niektóre imiona.

 

We wszystkich tradycjach liturgicznych, nie tylko rzymskiej, zawsze na pierwszym miejscu wspominana jest Matka Boża. Niedawno dołączono do wszystkich modlitw Mszału Rzymskiego imię św. Józefa. W pierwszej Modlitwie Eucharystycznej (Kanonie Rzymskim) mamy dwie długie „listy” świętych czczonych w Rzymie w późnej starożytności, czyli wtedy, gdy ta modlitwa powstawała. W pozostałych modlitwach, oprócz ogólnych sformułowań, mamy możliwość wspomnienia świętego, który jest patronem danego dnia lub miejsca.

Jedność Kościoła nie opiera się jednak tylko na pragnieniu przyszłej, doskonałej jedności, ani nie tylko na przyznawaniu się do społeczności świętych. Ciało, które mamy tworzyć nie jest efemeryczne. Ma swój kościec, a jest nim widzialna struktura Kościoła.

 

Modląc się o jedność przyznajemy się do jedności z widzialnym Kościołem, z Jego konkretną strukturą. Taki sens ma wspominanie imion papieża i biskupa. Przyznajemy się do Kościoła powszechnego, którego znakiem jedności jest papież. Jedność z Kościołem wyraża się przez zakorzenienie w lokalnej wspólnocie – w diecezji, stąd wspomnienie imienia biskupa.

 

Modląc się za papieża, zanosimy intencje, którymi on żyje, o których wie, że są ważne. Dlatego jest to modlitwa za cały Kościół powszechny. Podobnie modlitwa za biskupa jest zanoszeniem prośby za Kościół partykularny, czyli diecezję, w której żyjemy.

Katecheza XXXXII (niedziela, 7 grudnia): Doksologia „Przez Chrystusa…”

 

Zakończenie modlitwy eucharystycznej nazywamy „doksologią”, czyli „słowem uwielbienia”. Nie oznacza to, że dopiero tutaj pojawia się motyw uwielbienia. Czy dziękujemy, czy prosimy, czy też składamy Ofiarę, zawsze oddajemy chwałę Ojcu. To zwieńczenie modlitwy eucharystycznej przypomina, że adresatem wszystkich naszych modlitw jest Bóg Ojciec, że jedynym Pośrednikiem jest Jezus Chrystus i że zasadą jedności między nami i Bogiem oraz nas między sobą jest Duch Święty. Doksologia szczególnie mocno podkreśla jedyność pośrednictwa Chrystusa.

 

Odmawiając słowa „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie…” kapłan podnosi patenę z Ciałem Pańskim i kielich z Krwią. Po łacinie (a więc w oryginalnym języku liturgii rzymskiej) formuła zaczyna się słowami: Per Ipsum, et cum Ipso, et in Ipso…. Tłumaczenie „przez Niego, z Nim i w Nim” nie jest właściwe. Zaimek Ipse nie ma polskiego odpowiednika. Oznacza: „właśnie ten”, „ten sam”, „we własnej osobie”. Gest podniesionych świętych postaci podkreśla, że chodzi o pośrednictwo Tego, który jest obecny sakramentalnych znakach złożonych na patenie i w kielichu. Podniesione są one ku Ojcu i przypominają myśl zawartą w anamnezie: jak „wspominaliśmy” zbawcze wydarzenia – śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa – tak teraz podnosimy ku Ojcu znaki zawierające w sobie owo ofiarowanie.

 

Jak rozumieć użyte tu trzy przyimki „przez”, „w” i „z”? Chrystus jest jedynym Pośrednikiem. Gdy wielbimy Ojca, czy też zanosimy do Niego prośby, czynimy to zawsze przez Chrystusa, czyli za Jego pośrednictwem. Co więcej, gdy modlimy się do Ojca, to zawsze z Chrystusem, który stał się Arcykapłanem nieustannie „wstawiającym się za nami przed obliczem Boga” (por. Hbr 9,24; także Hbr 7,25). Zjednoczenie z Nim jest aż takie, że możemy powiedzieć, iż w Nim się modlimy, wchodząc w Jego postawę, Jego oddanie, Jego zawierzenie Ojcu.

 

Pamiętajmy jednak, że modlitwy liturgiczne, choć zawierają prawdę objawioną, jaką głosi Kościół, nie były pisane przy biurku na potrzeby teologii dogmatycznej, ale rodziły się w rozmodlonym sercu. Nie musimy doszukiwać się precyzyjnego rozgraniczenia sensu poszczególnych wyrażeń. Tak więc użyte różne przyimki wyrażają po prostu jedyność i wyjątkowość pośrednictwa Chrystusa.

Katecheza XXXXIII (niedziela, 14 grudnia): Amen

 

 

Modlitwę eucharystyczną prawie w całości odmawia sam kapłan. Czyni to jednak w imieniu zgromadzenia. Rozpoczynając tę modlitwę kapłan wzywa, byśmy wznieśli serca do Pana i czynimy to wsłuchując się w wypowiadane słowa, adorując w milczeniu Chrystusa obecnego pod postaciami chleba i wina, wygłaszając po przeistoczeniu aklamację „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu…” oraz wypowiadając na zakończenie modlitwy słowo „amen”.

Słowo „amen” zwykle wypowiadamy na zakończenie każdej modlitwy. Nie oznacza ono jednak zwykłego „koniec”.

 

Przejęte zostało z hebrajskiego przez wszystkie języki, w których modlą się chrześcijanie. Pochodzi od słowa „aman” oznaczającego „być mocnym, pewnym, godnym zaufania”.

Wypowiedzenie tego słowa stanowi jakby podpis pod wypowiedzianą wcześniej modlitwą.

 

Słowo „amen” jest też wyznaniem wiary, że można się na Panu Bogu oprzeć, Jemu zaufać, gdyż jest On wierny i niezmienny w swej woli zbawienia człowieka.

 

„Amen” oznacza również „niech się tak stanie”. Co nie oznacza biernej zgody, ale zaangażowanie. W takim znaczeniu używa tego słowa św. Paweł, gdy mówi, że przez Chrystusa „wypowiada się nasze ‘Amen’ Bogu na chwałę” (2 Kor 1,20). Wypowiadamy nasze „amen”, to znaczy przyjmujemy to, czym Bóg nas obdarzył i wyrażamy gotowość zaangażowania w odpowiedź na Jego wezwanie. Prawdopodobnie takiego słowa użyła Maryja w chwili zwiastowania.

 

„Amen” wypowiedziane na zakończenie modlitwy eucharystycznej jest więc włączeniem się w dziękczynienie i prośby, jest wyznaniem wiary w prawdziwość przemiany chleba i wina, jest zgodą na współofiarowanie z Chrystusem.

 

Ponieważ to krótkie słowo jest potwierdzeniem całej modlitwy eucharystycznej i nabiera szczególnie uroczystego charakteru, dlatego może być wykonywane na taką melodię, w której powtarzane jest wielokrotnie.