Modlitwy nad Polską

25
Maj
modlitwy-za-polske

M O D L I T W A    N A D    P O L S K Ą

 

(Duchowo przenosimy się na Jasną Górę. Stajemy przy figurze bł. Jana Pawła II. Wraz z Matką Bożą Jasnogórską Królową Polski i z bł. Janem Pawłem II, błogosławiącym wzniesioną ręką nasz Kraj, Naród Polski oraz ze wszystkimi Patronami, Męczennikami i Świętymi Polski, mając wzniesione ręce nad Polską Ziemią, narzucamy na nią całą, od wschodniej granicy po zachodnią, płaszcz, broniącej przed złem i oczyszczającej z wszelkiego brudu, Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa i wypowiadamy słowa modlitwy, ratunku. Wołamy także o wsparcie Wszystkich Świętych i Michała Archanioła ze wszystkimi Zastępami Archaniołów i Aniołów. Jak krew zabitego, niewinnego Abla wołała z ziemi do Pana Boga, tak my winniśmy wznosić te modlitwy do Pana Boga i całego nieba. Trzeba, by do uszu naszego Stwórcy dochodziło nieustanne nasze modlitewne wołanie, modlitewny krzyk ginącego, Polskiego Narodu.)

 

Jan Paweł II był przekonany, że naj­potężniejszą bronią ludzi wierzących jest właśnie modlitwa.

 

    Boże, Ty powołałeś mnie do życia z polskich rodziców
i na polskiej ziemi. Dziedzictwo mego Narodu kształtowało moje myśli, chleb polskiej ziemi żywił moje ciało. Nie mogę kochać Twojego świata, nie kochając na pierwszym miejscu mojej Ojczyzny. Proszę więc, ześlij na Nią, błogosławieństwo Swoje. Niech rozkwita w pokoju i sprawiedliwości, a ja niech poznam moje wobec Niej obowiązki i z Twoją pomocą je wypełnię. Amen

 

(Modlitwa Mojżesza za Naród Izraelski)

Odwróciłem się i zszedłem z góry – a góra płonęła ogniem – trzymając
w rękach dwie tablice Przymierza. Ujrzałem wtedy, żeście grzeszyli przeciw Panu, Bogu swojemu, czyniąc sobie cielca ulanego z metalu, tak prędko odstąpiwszy od drogi, którą wyznaczył wam Pan. Wtedy pochwyciłem obie tablice i rzuciłem oburącz, aby je potłuc na waszych oczach. I leżałem
przed Panem, jak za pierwszym razem, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie jedząc chleba, nie pijąc wody za cały ten grzech, któregoście się dopuścili, czyniąc to, co jest złe w oczach Pana, i pobudzając Go do gniewu. Przeląkłem się bowiem widząc gniew i zapalczywość, jakimi zapłonął
na was Pan, tak że chciał was wytępić. Lecz wysłuchał mnie Pan jeszcze
i tym razem.

Na Aarona również Pan bardzo się rozgniewał, chcąc go zgładzić, lecz
w tym czasie wstawiłem się także za Aaronem. A rzecz grzeszną, którą uczyniliście, cielca, chwyciłem, spaliłem w ogniu, połamałem, starłem
na drobny proch i wrzuciłem do potoku wypływającego z góry.

Zanosiłem błagania do Pana przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy; zanosiłem błagania, bo Pan zamierzał was wyniszczyć.

Modliłem się do Pana mówiąc: „Panie nasz, Boże, nie zatracaj swego ludu, własności swojej, który uwolniłeś swą wielkością i wyprowadziłeś
z Egiptu mocną ręką. Pomnij na sługi Twoje: Abrahama, Izaaka i Jakuba (św. Wojciecha, św. Stanisława, św. Andrzeja Pobolę, św. Stanisława Kostkę, św. Br. Alberta, św. Rafała Kalinowskiego, św. S. Faustynę,
bł. Jana Pawła II, bł. ks. Jerzego oraz wszystkich Patronów, Świętych
i Męczenników Narodu Polskiego). Nie zwracaj uwagi na upór tego ludu,
na jego nieprawość i jego grzech … oni są przecież Twoim ludem, Twoją własnością, któreś wyprowadził z ogromną mocą i wyciągniętym ramieniem”. (Pwt 9)

 

1 ant. Uchroń, Panie, moją duszę od śmierci, a nogi od upadku.

Miłuję Pana, albowiem usłyszał

głos mego błagania.

Bo skłonił ku mnie swe ucho

w dniu, w którym wołałem.

Oplotły mnie więzy śmierci,

dosięgły mnie pęta Otchłani,

ogarnął mnie strach i udręka.

Ale wezwałem imienia Pana:

„Panie, ratuj moje życie!”

Pan jest łaskawy i sprawiedliwy,

Bóg nasz jest miłosierny.

Pan strzeże ludzi prostego serca:

byłem w niedoli, a On mnie wybawił.

Wróć ,duszo moja, do swego spokoju,

bo Pan dobro ci wyświadczył.

Uchronił bowiem moją duszę od śmierci,

oczy od łez, nogi od upadku.

Będę chodził w obecności Pana

w krainie żyjących.

1 ant. Uchroń, Panie, moją duszę od śmierci, a nogi od upadku.

 

(modlitwa królowej Estery)

Także królowa Estera zwróciła się do Pana, przejęta niebezpieczeństwem śmierci. Zdjęła swe szaty okazałe, przywdziała suknie smutku i żałoby
i w miejsce wonnego pachnidła pokryła głowę swą popiołem i śmieciami,
i ciało swoje poniżyła bardzo, a radosne ozdoby zastąpiła rozpuszczonymi włosami. I błagała Pana, Boga Izraela, i rzekła: «Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą oprócz Ciebie [żadnego] wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest niejako w ręce mojej. Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie, że Ty, Panie, wybrałeś Izraela spośród wszystkich narodów i ojców naszych
ze wszystkich ich przodków na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy według obietnicy. A teraz zgrzeszyliśmy przed obliczem Twoim
i wydałeś nas w ręce wrogów naszych za to, żeśmy czcili ich bóstwa. Sprawiedliwy jesteś, Panie! A oni nie zadowolili się gorzkością niewoli naszej i włożyli ręce swoje w ręce bożków swoich, aby odmienić obietnice ust Twoich i aby wyniszczyć dziedzictwo Twoje, zamknąć usta tych, którzy Cię wielbią, i zgasić sławę Twego domu i ołtarza Twego, a otworzyć usta pogan na przymioty bezwartościowych bałwanów i podziwianie na wieki cielesnego króla. Nie oddawaj, Panie, berła Twego tym, którzy nie istnieją,
i niech się nie naigrawają z naszego upadku, lecz zwróć postanowienie ich przeciwko nim; tego zaś, który zaczął z nami walkę, przykładnie ukarz! Wspomnij, Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego i dodaj mi odwagi, Królu bogów i Władco nad wszystkimi władcami. Daj odpowiednią mowę
w usta moje przed obliczem lwa i obróć serce jego ku nienawiści do wroga naszego, aby zginął on sam i ci, którzy z nim jedno myślą. Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo oprócz Ciebie, Panie. Ty wiesz wszystko, wiesz, że nienawidzę chwały bezbożnych
i brzydzę się łożem nieobrzezanych i każdym obcym. Ty znasz niedolę moją i to, że brzydzę się znakiem mojego wywyższenia, który noszę na głowie
w dniach publicznych wystąpień. Brzydzę się nim jak łachmanem krwawiącej kobiety i nie noszę go w dniach mego odpoczynku. Także
nie jadła służebnica Twoja ze stołu Hamana i nie ceniła sobie wysoko uczty króla ani też nie piła wina płynnych ofiar. I nie radowała się służebnica Twoja od dnia zabrania jej aż dotąd, jak tylko w Tobie, Panie, Boże Abrahama. O Boże potężny nad wszystkimi, wysłuchaj głosu pozbawionych nadziei i wyratuj nas z ręki niegodziwych, mnie zaś uwolnij od mego lęku».

 

2 ant. Pomoc moja od Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Wznoszę swe oczy ku górom:

skąd nadejść ma dla mnie pomoc?

Pomoc moja od Pana,

który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by potknęła się Twa noga,

ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.

Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie

Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan cię strzeże,

jest cieniem nad tobą,

stoi po twojej prawicy.

We dnie nie porazi cię słońce

ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,

ochroni twoją duszę.

2 ant. Pomoc moja od Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Jan Paweł II o Polsce

Proszę was, abyście cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imię “Polska”, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, – abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, – abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.

Proszę was:

– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, – abyście od Niego nigdy nie odstąpili, – abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka, – abyście nigdy,nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.

Proszę was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzi-cy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej, przez pamięć św. Wojciecha, który zginął dla Chrystusa nad Bałtykiem, przez pamięć św. Stanisława, który legł pod mieczem królewskim na Skaice. Proszę was o to. Amen. (Kraków, 10 czerwca 1979 r.)

NASZE WESTERPLATTE

Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych.

Biskup Kozal, męczennik z Dachau, powiedział: “Od przegranej orężnej… bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga”. (Westerplatte, 12 czerwca 1987 r.)

WSPÓŁPRACA Z BOGIEM

Nie dajcie się zwodzić wizji szybkiego zysku kosztem innych. Strzeżcie się wszelkich pokus wyzysku. W przeciwnym razie każde dzielenie Eucharystycznego Chleba stanie się dla was wyrzutem i oskarżeniem. Tych zaś, którzy podejmują jakikolwiek rodzaj pracy, zachęcam: spełniajcie ją odpowiedzialnie i solidnie. Podejmujcie obowiązki z duchu współpracy z Bogiem w dziele stwarzania świata. (Legnica, 2 czerwca 1997 r.)

SZUKANIE PRAWDY

Wolność publicznego wyrażania swoich poglądów jest wielkim dobrem społecznym, ale nie zapewnia ona wolności słowa. Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych – dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki więc będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i bronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko.

Słowa mogą czasem wyrażać prawdę w sposób dla niej samej poniżający. Może się zdarzyć, ze człowiek mówi jakąś prawdę po to, żeby uzasadnić kłamstwo. Wielki zamęt wprowadza człowiek w nasz ludzki świat, jeśli prawdę próbuje oddać na służbę kłamstwa. Wielu ludziom trudniej wtedy rozpoznać, że ten świat jest Boży. Prawda zostaje poniżona także wówczas, gdy nie ma miłości do niej samej i do człowieka. (Olsztyn, 6 czerwca 1991 r.)

TO JEST MOJA MATKA, TA OJCZYZNA

Moja pielgrzymka do Ojczyzny – czwarta z kolei – idzie po śladach Dekalogu. I oto rozważanie Bożych słów, stanowiących nienaruszalny ład ludzkiej moralności, prowadzi nas na każdym etapie do głębszego zrozumienia tajemnicy Jezusa Chrystusa – czyli istotnej rzeczywistości chrześcijaństwa, naszej wiary i życia z wiary, czyli naszej moralności. Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, którzy za tę moralność małżeńską, rodzinną mają odpowiedzialność, tych wszystkich: czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie? Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej!

“Oto matka moja i moi bracia”.

Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczyć! (Kielce, lotnisko w Masłowie, 3 czerwca 1991 r.)

3 ant. Jezus Chrystus jest ofiarą przebłagalną, za grzechy całego świata.

Bóg jest światłością

i nie ma w Nim żadnej ciemności.

Jeśli chodzimy w światłości,

tak jak On sam trwa w świetle,

wtedy jesteśmy we wspólnocie jedni z drugimi,

A krew Jezusa, Jego Syna,

oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.

Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,

Bóg jako wierny i sprawiedliwy nam je odpuści

i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.

Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył,

mamy Obrońcę wobec Ojca,

Jezusa Chrystusa Sprawiedliwego.

On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy,

i nie tylko za nasze,

lecz również za grzechy całego świata.

3 ant. Jezus Chrystus jest ofiarą przebłagalną, za grzechy całego świata.

 

ant. Pan zmiłuje się nad biednymi, wybawi ich od krzywdy i przemocy.

Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa,

i ubogiego, co nie ma opieki.

Zmiłuję się nad biednym i ubogim,

nędzarza ocali od śmierci.

Wybawi ich od krzywdy i przemocy,

gdyż krew ich jest cenna w Jego oczach.

Będzie żył i przyniosą mu złoto z Saby,

zawsze się będą modlić za niego,

nieustannie błogosławić mu będą.

Obfitość zboża będzie na ziemi,

szczyty pagórków zaszumią kłosami jak Liban

i rozmnożą się mieszkańcy miast jak polna trawa.

Niech jego imię trwa na wieki,

jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.

Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią,

niech wszystkie narody życzą mu szczęścia

Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela,

który sam czyni cuda.

Na wieki niech będzie błogosławione Jego imię,

a Jego chwała niech wypełni ziemię.

Niech się tak stanie, niech się stanie!

ant. Pan zmiłuje się nad biednymi, wybawi ich od krzywdy i przemocy.

POLSKA RACJA STANU W NAUCZANIU STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO

„Racja stanu” w ścisłym tego słowa znaczeniu – to uznanie potrzeb i dobra państwa za najwyższą normę działania.

Stefanowi kardynałowi Wyszyńskiemu nie chodziło o „dobro państwa” w sensie politycznym czy nacjonalistycznym. Broniąc polskiej racji stanu, miał on na uwadze dobro Ojczyzny jako wspólnoty ludzi, dzieci Bożych zjednoczonych jedną wiarą, jedną kulturą, jedną niełatwą historią, związanych z konkretną ziemią, której potrzeba było bronić nawet za cenę życia.

Prymas Tysiąclecia jednym sercem kochał Polskę i Kościół. Powiedział wprost: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Podczas ingresu do Stolicy zastrzegał się: „Nie jestem ani politykiem, ani dyplomatą, nie jestem działaczem ani reformatorem. Jestem natomiast ojcem waszym duchowym, pasterzem i biskupem dusz waszych, jestem apostołem Jezusa Chrystusa”.

A jednak pełniąc wiernie to właśnie pasterskie posługiwanie Ewangelii, wszedł tak mocno we wspólnotę Narodu, że umierał jako najwyższy autorytet moralny, prawdziwy mąż stanu, niekoronowany król polski, „ojciec Narodu”.

Dziedzictwo, które pozostawił stanowi kamień węgielny naszego budowania dzisiaj i jutro. Nie jest to przybudówka ani gzyms, który można pominąć.

Ważny czynnik polskiej racji stanu stanowi doświadczenie Stefana kardynała Wyszyńskiego, który trzeba podjąć i wprowadzić w nasze codzienne działania.

Ojciec Święty Jan Paweł II prosił: „Oby Kościół i Naród pozostał mocny dziedzictwem kardynała Stefana Wyszyńskiego. Oby to dziedzictwo trwało w nas”.

Dlatego dzisiaj spotykamy się i pochylamy nad tym dziedzictwem.

Staje przed nami pytanie: Jak Prymas Tysiąclecia rozumiał swoją służbę polskiej racji stanu? „Jeżeli Kościół w Ojczyźnie naszej staje w obronie Ewangelii – mówi kardynał Wyszyński – w obronie kultury religijnej, w obronie wolności człowieka, ładu moralnego i chrześcijańskiej moralności, to jednocześnie […] staje też w obronie narodowej racji stanu […]. Trudna jest Ewangelia, ale wyznawanie Ewangelii jest podźwignięciem człowieka, rodziny i Narodu […] Podobnie moralność chrześcijańska, wybitnie wymagająca niesie Narodowi zdrowie. Prawdą jest, że wymaga ofiary, wyrzeczenia się siebie, podporządkowania niższych popędów i skłonności rozumowi, sumieniu i nakazom Bożym. Człowiek musi zapomnieć o tym, co jest chwilowym jego upodobaniem, musi rządzić się zasadami moralności. Jeżeli bowiem ich zaniecha i zerwie z nimi, zanika harmonia życia i współżycia społecznego, zaczyna się bezład. […] Kościół buduje w Narodzie odpowiedzialność, poruszając sumienie obywateli służy narodowej racji stanu”.

Fundamentalnym punktem obrony polskiej racji stanu była dla kardynała Wyszyńskiego obrona godności człowieka i jego praw. Głosił bezwarunkową, najwyższą na ziemi wartość człowieka. „Zdaje się, Najmilsze Dzieci – mówił Ksiądz Prymas – że stanęliśmy na jakimś ogromnym zakręcie dziejowym, kiedy trzeba bardzo dużo mówić o wysokiej godności człowieka, aby zrozumiano, że człowiek przerasta wszystko, co może istnieć na świecie prócz Boga! Cały bogaty i najbardziej wymyślny świat urządzeń technicznych, wynalazków i niewątpliwie potężnych zdobyczy naukowych, całe olbrzymie bogactwo globu jest niczym w porównaniu z jednym maleńkim człowiekiem, istotą rozumną, wolną i miłującą. […] Człowiek przerasta wszystko. Wychodzi z najlepszej, najbardziej kochanej rodziny, aby tworzyć życie. Przerasta nawet Naród i Ojczyznę, za którą gotów jest umierać. I państwo, z którego nigdy nie jest zadowolony, chociażby wszyscy rządzący byli z siebie zadowoleni!”

(Modlitwa z bł. Janem Pawłem II)

Jezu, Królu Miłosierdzia,  powiedziałeś do świętej siostry Faustyny,
że „Polskę szczególnie umiłowałeś’”. Stajemy dziś przed Tobą
i odwołując się do tej szczególnej miłości  wołamy o Twoje miłosierdzie dla Ojczyzny naszej.  Przebacz nam nasze grzechy
i niewierności,  pochyl się nad naszą słabością. Jezu, ufamy Tobie! Ufamy Twoim obietnicom! Ufamy wszechmocy Twojego Miłosierdzia!  „Jesteśmy Twoim ludem, Panie”,  dlatego zjednoczeni w Twoje IMIĘ, w tak trudnym momencie dziejów, wzywając orędownictwa Maryi naszej Królowej i naszych Świętych  wołamy wraz z bł. Janem Pawłem II: „Niech zstąpi Duch Twój!  Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi,  tej ziemi!”  Amen.


R  A  T  U  N  E  K

 

Opierając się na doświadczeniu, że wynagrodzenie za grzechy, Różaniec, błogosławieństwo, adoracja Pana Jezusa są konkretnym ratunkiem dla środowiska przed złem, dzielę się duchowością
i zbiorem modlitw, przez które ufam, że z łaski Bożej, możemy ratować własne środowisko i cały kraj.

 

W postawie przed Panem Bogiem winniśmy okazać ufność (Jezu ufam Tobie!):
św. Faustyna. Ufność jest  łaską Bożą. Trzeba codziennie o nią Pana Boga prosić. Rozwijana, dzięki łasce Bożej postawa ufnego dziecka Bożego, wtulającego się w ramiona Dobrego Ojca i proszącego ufnie, w duchu miłości, w wiadomej dla siebie sprawie, że Bóg Ojciec dokona interwencji, uratowania, jest kluczem do rozwiązania trudnych spaw środowiska i kraju. Przykładem są: Mojżesz, św. Franciszek, św. Maksymilian, Prymas Hlond, Prymas Wyszyński, bł. Jan Paweł II  … (jeden człowiek ratuje cały naród). Tak potrzeba dziś ratować Kościół w Polsce i Naród Polski.

W postawie ufności do Pana Boga należy realizować:

a) Wynagrodzenie za grzechy. Codziennie ofiarowujmy w tej intencji przeżyty dzień. Naszą ofiarę wynagrodzenia łączymy ze wszystkimi odprawianymi tego dnia Mszami św. na kuli ziemskiej. W ten sposób nasza ofiara zostaje ubogacona przez nieskończony wymiar ofiary wynagrodzenia Pana Jezusa.

Kraj wymaga oczyszczenia ze świadomie przeprowadzonych zniszczeń, demoralizacji, profanacji świętości (Krzyż, Pismo św., obraz Matki Bożej), ciągłego nieposzanowania Dnia Pańskiego.

Jak najczęściej możemy odmawiać:

A K T   W Y N A G R O D Z E N I A (zaczerpnięty ze Służby Bożej)

Najmilszy Jezu, któremu za miłość do ludzi odpłaca się tak wielkim zapomnieniem, zaniedbaniem, wzgardą i niewdzięcznością, oto my, klęcząc przed Tobą, szczególnym hołdem czci pragniemy wynagrodzić grzeszną oziębłość i zniewagi, jakie zewsząd obrażają Twoje miłujące Serce.

Pamiętamy jednak, że i my sami niekiedy mieliśmy udział w tym niegodziwym postępowaniu. Dlatego przejęci najgłębszym żalem najpierw błagamy o miłosierdzie nad nami. Jesteśmy gotowi dobrowolnie wynagrodzić za grzechy nie tylko przez nas popełnione, ale i przez tych, którzy błądzą
z dala od drogi zbawienia i albo, uparci w niewierze, nie chcą pójść za Tobą, Pasterzem i Wodzem, albo też podeptali obietnice chrztu świętego i odrzucili słodkie jarzmo Twojego prawa.

Za te wszystkie przestępstwa, nad którymi płakać należy, chcemy odpokutować.   Szczególnie zaś pragniemy naprawić brak skromności i wstydu w życiu i strojach, zastawianie sideł na niewinne dusze, lekceważenie dni świętych, okropne bluźnierstwa jakimi obrzuca się Ciebie i Twoich Świętych, obelgi rzucane na Twego Namiestnika i na stan kapłański, zaniedbywanie samego Sakramentu Boskiej miłości i znieważanie go przez budzące grozę świętokradztwa, wreszcie publiczne grzechy narodów, które zwalczają prawa i Urząd Nauczycielski ustanowionego przez Ciebie Kościoła.

Obyśmy naszą własną krwią mogli zmyć te występki!

A teraz, aby naprawić zniewagę czci Bożej, przedstawiamy Ci to zadośćuczynienie, które Ty sam niegdyś ofiarowałeś Ojcu na Krzyżu i które co dzień ponawiasz na ołtarzach; łączymy je
z zadośćuczynieniem Najświętszej Dziewicy Matki, wszystkich Świętych i pobożnych wiernych. Przyrzekamy z głębi serca, ile tylko stać nas będzie przy pomocy Twej łaski, wynagrodzić za grzechy popełnione przez nas i naszych bliźnich i za obojętność względem Twojej miłości silną wiarą, czystymi obyczajami, doskonałym wypełnieniem prawa Ewangelii, a zwłaszcza prawa miłości. Przyrzekamy też według sił nie dopuścić do nowych zniewag i jak najwięcej ludzi pociągnąć
do naśladowania Ciebie.

Przyjmij, prosimy, najłaskawszy Jezu, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Wynagrodzicielki, ten akt dobrowolnego wynagrodzenia. Zachowaj nas do śmierci
w wierności obowiązkom i służeniu Tobie przez wielki dar wytrwania, abyśmy w końcu wszyscy doszli do tej ojczyzny, gdzie Ty z Ojcem i z Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

b) Duch modlitwy. Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, by Polska wypełniła Śluby Jasnogórskie,
by Polacy żyli kulturą: Bóg, Honor, Ojczyzna (codziennie dziesiątek różańca za Ojczyznę, dobre uczynki, pokuta, post). Różaniec lekarstwem dla Kościoła i Narodu (objawienie w Gietrzwałdzie: codziennie odmawiajcie różaniec, gorliwie się módlcie). Wsparciem autorytet św. Maksymiliana, Prymasa Hlonda, Prymasa Wyszyńskiego, bł. Jana Pawła II (zwycięstwo Boże przyjdzie
przez Maryję).

Realizacja punktów a) i b) winna się dokonywać w Niepokalanym Sercu NMP. Objawienie
w Fatimie: z woli Pana Boga zwycięstwo Boże przyjdzie przez Niepokalane Serce Maryi. Potrzeba trwać w ciągłym zawierzaniu wszystkiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Przykładem wspomniane autorytety. Dlatego rok 2013 obieramy jako Rok Fatimski (13 maja 1917 pierwsze objawienie, 13.V.1981 zamach na Ojca Świętego i ratunek Matki Bożej), aby przez Niepokalane Serce Maryi przyszedł ratunek i Boże zwycięstwo w wymiarze osobistym, środowiska i kraju. Nagromadzona ilość zniszczeń, demoralizacji, grzechu i zła przerasta nas, wieści zagładę. Pełna realizacja objawienia fatimskiego jest w praktykowaniu I sobót miesiąca. Nabożeństwo to jest wynagradzaniem za grzechy obrażające Matkę Bożą. Trzeba starać się wypełniać wszystkie jego cztery punkty (spowiedź
w intencji wynagradzającej MB, sprawowana w duchowej jedności z I sobotą; w I sobotę odmówić
jedną część różańca w intencji wynagradzającej i przyjąć Komunię św. w intencji wynagradzającej Niepok. Sercu Maryi oraz przeprowadzić 15 min. rozważanie tajemnic różańcowych. Wynagradzanie za grzechy przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi jest wypełnieniem fatimskiego przesłania, aby uratować świat od wojny, dusze od potępienia wiecznego. Potrzeba przez tę pobożną praktykę uprosić u Pana Boga ratunek dla Kościoła Polskiego i całego Narodu Polskiego (Benedykt XVI: Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona… Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka… teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom.).

Osoby ufające Panu Bogu, mają w sobie dar, z łaski Pana, do konkretnego rozwiązywania problemów danego środowiska, narodu  przez ufne wstawianie się w konkretnych sprawach bezpośrednio u kochającego Serca Ojca Niebieskiego. Osobiście daną sprawę Mu  przedstawiają. Miłość wzajemna jest podstawą rozwiązania tej sprawy.

Realizując swoją postawę ufności według punktów a) i b) w połączeniu z duchem fatimskim konkretnie przybywamy z pomocą środowisku, narodowi, krajowi. Tego nikt nie jest w stanie pokonać.

Warto do tego dołączyć wartość codziennego błogosławienia ludzi i otaczającego nas świata. Może to czynić każdy ochrzczony. Błogosławieństwo w imię Boga napełnia pokojem i miłością. Jest
to potrzebne, gdy dzisiejszy świat jest pełen wulgaryzmu, przekleństwa i zboczeń. Doświadczyłem,
że błogosławienie przyrody uchroniło wielokrotnie od niebezpiecznych burz (podobne świadectwo jest w Gościu Niedzielnym z 13.01.2013 r.).

Błogosławieństwem w naszych rodzinach jest wspólne rozmawianie o Panu Bogu, Matce Najświętszej, wierze, o życiu budowanym na wierze, o potrzebie spełniania praktyk religijnych.  Spełnianie praktyk religijnych winno płynąć z wewnętrznego przekonania i potrzeby serca. Wspólne rozmowy mają prowadzić do układania życia według Bożych zasad i przykazań. Dotyczy to także życia społecznego, gospodarczego, politycznego we wszystkich jego wymiarach. Kiedy natomiast układa człowiek życie bez Boga, wtedy tworzy piekło w prawdziwym tego słowa znaczeniu
we wszystkich wymiarach życia rodzinnego, społecznego, gospodarczego i politycznego.

Błogosławieństwem jest Kościół, który ustanowił Pan Jezus, aby w nim i przez niego objawiać się
i docierać do wszystkich. Pan Jezus jest obecny we Mszach św., w Sakramentach, w nauczaniu Kościoła. Tylko On jest sensem i szczęściem człowieka na ziemi i na wieczność całą.

Ważną praktyką w modlitwie jest duchowe rozciąganie nad całym naszym krajem duchowego płaszcza Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa, która jest obroną przed złem i źródłem oczyszczenia.

„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”: Niech ta modlitwa mocy Jana Pawła II będzie naszym codziennym, strzelistym aktem, trzykrotnego wołania do Boga Ojca wraz z Królową Polski Maryją,
bł. Papieżem Polakiem i wszystkimi Świętymi Narodu Polskiego, niech się stanie trwałą postawą życia Polaków i Polek na lata i dziesięciolecia, a zajaśnieje Ojczyzna nasza blaskiem Bożego odrodzenia i będzie światłem dla innych narodów.

Dzieląc się tymi wartościami Bożymi, zachęcam do odważnego podjęcia ich
i realizowania, bo głęboko wierzę i ufam, że są prawdziwą drogą do ratunku
dla Kościoła Polskiego, całego Narodu Polskiego, Państwa Polskiego i naszej chrześcijańskiej, polskiej kultury.

Z poważaniem i modlitwą ks. Paweł Cygan

15.09 w niedzielę odbędzie się Wieczór Uwielbienia o godzinie  19:00
Młodzież klas 7, 8 i 1 liceum- przygotowująca się do bierzmowania ma spotkanie  formacyjne wraz z rodzicami w środę 18 września o godz. 18:40